Taką dobrą radę chcę Wam sprzedać. Nie inaczej, ale od razu skierujcie się do epilogu, czyli na sam koniec książki.
A potem wróćcie do początku, żeby po wszystkim jeszcze raz przeczytać epilog. I jeszcze raz kiedy zaczniecie wątpić i jeszcze kolejny raz, bo na pewno znowu zwątpicie.
Myślą przewodnią u Tomka jest wiara w sukces osiągnięty ciężką pracą, a mając charyzmę, odpowiednią mentalność i ciekawą treść będziesz nieśmiertelny. I tu można by było skończyć recenzję tej książki, niemniej mam potrzebę dodania jeszcze kilku słów.
„Blog” jest książką zawierającą myśli, o których mówią takie autorytety jak np. Maxwell Maltz (Nowa psychocybernetyka) czy Stephen R. Covey, a które są przepracowane na płaszczyznę blogosfery. Książka jest pozycją motywującą.
To nie wszystko, bo Tomek Tomczyk daje Ci do ręki kilka narzędzi i odpowiada na sporo istotnych pytań dla początkujących i usystematyzuje wiedzę tym, który mają doświadczenie. Treść jest poparta licznymi przykładami z doświadczenia autora.
Nie czytałam części, która pojawiła się już w „Blogerze”, a z którym też się już wcześniej zapoznałam, ale mam możliwość do niej wrócić, tym bardziej, że wcześniej miałam audiobooka. Co druk, to druk. Jednak wolę papier i notatki z książką przed nosem.
Interesujący jest rozdział skierowany do firm podpisujących umowy z blogerami, a uczyć się z niego mogą obie strony barykady.
Blogerze, jeśli Twoje czytelnictwo ma się ograniczyć do jednej książki, kup tą, ponieważ jest to pierwsza publikacja o zarabianiu i blogach. Wygrywasz podwójnie jednorazowo: masz garść porad i sporo motywacji, po co się rozmieniać na więcej książek.