Print room i próba wydruku

Print room należy do standardu dekupażu i wiele osób testowało tę metodę, nawet jeśli prace nie były czarno-białe. Widziałam print room na wydmuszkach, wazonach, pudełkach itd. Nie jest trudny, wymaga za to cierpliwości. Podmalowywanie w zakamarkach jest żmudnym zajęciem.

Puszka 3a

Praca z tą puszką była eksperymentem z wydrukiem laserowym. Najpierw drukowałam na bibule gładkiej. Papier już był przyklejony na wieczku. Niestety musiałam go zerwać z dwóch powodów. Bibuła nie przyjęła proszku tonera i wzór się rozmazał lekko przy lakierowaniu. Bibuła nie wchłonęła kleju i miejscami się nie przykleiła. Też trochę w tym mojej winy, bo nie posmarowałam od spodu.

Drugi raz motyw wydrukowałam na papierze ryżowym, reszta poszła jak z płatka. Żałuję, że nie mam drukarki kolorowej. Trzeba coś z tym zrobić. ;)

puszka 4a

Dół malowałam z niewielką pomocą taśmy monterskiej.
Lakierowałam Tauch soft. Świetny jest ten lakier. Taki miły w dotyku. W środku też maznęłam. Aksamitnie bez aksamitu. :)

puszka 2a
Dół jak widzicie, zrobiłam nieco inaczej niż zazwyczaj się spotyka. Praca zyskała na dynamice. Nadal jest elegancka, ale nie jest ciężką matroną tylko młodą panienką. ;)