Stosuppe

Dziś o potrawie dość nietypowej i zaskakującej. To Stosuppe, która jest zupą regionalną. Wiedeńczycy jej nie znają. Ja ją poznałam przez swoją koleżankę z pracy, a jadłam u swojej teściowej w Waldviertel (Dolna Austria). Bardzo prosta w przygotowaniu i smaczna, przyznaję. Ma niewiele składników. Jednym z ważnych jest kminek, ale bez obawy,w ogóle go nie czuć. A robi się ją tak:

1/2 litra zwykłego mleka lub kwaśnego
1/2 litra kwaśnej śmietany
1 łyżka mąki
Sól
400 g ziemniaków
1 łyżka kminku

Ziemniaki pokrojone w kostkę ugotować w wodzie z solą na półmiękko.
Mąkę wymieszać z mlekiem.
Pół litra wody zagotować z solą i kminkiem. Po tym etapie można przecedzić kminek. Dodać mleko z mąką i zagotować. Dodać śmietanę i ziemniaki. Odstawić na kilka minut. Dosmaczyć solą. Serwować z czarnym chlebem.

Prawda, że prosta? Zaskakujące? Tak mało składników, a jednak powstaje pełnowartościowa potrawa. Zupa jest kremowa. Kto lubi ziemniaki, ten może się nimi nacieszyć, bo nie są zdominowane żadnym innym smakiem.

Mojemu mężowi kojarzy się z dzieciństwem. Macie takie potrawy, które przywołują czasy dzieciństwa? Ja mam. Zupę owocową i kartoflankę. :)

Wpis powstał w ramach projektu Klubu Polki o ciekawych potrawach. Zapraszam do śledzenia fanpage i bloga Klubu.

Na zdjęciu zupa w wykonaniu teściowej. :)