Szal budapesztański

Szalik z siatki robi taka furorę, że będąc turystycznie w Budapeszcie, miedzy piwkami machnęłam kolejną sztukę.

Nić kupiłam na miejscu. Miała dużo większe oczka i dlatego szal jest luźniejszy i dłuższy. Obok ten pierwszy, siwy.

szaliki z siatki taśmy wąż boa 1

Łatwość wykonania i efekt końcowy, a przy tym niewielka ilość potrzebnej nici czyni ten szalik świetnym pomysłem na prezent handmade. Kto jeszcze stanie w szranki i pochwali się swoim szalem?

A tu przepis, jak się go robi.

antik

Pozują właścicielki swoich boa.

  • Zazdroszczę umiejętności i cierpliwości do motania nitek. Ja tymi cechami nie grzesze. dlatego … zazdroszczę innym. :)