Skarpetki na szydełku

Często pracuję manualnie i obok ołówka równie chętnie chwytam po szydełko. Tym razem pierwsze w życiu skarpetki lub raczej petki, bo takie niedokończone, rozlazłe i nierówne. Do spania w sam raz! Wygląda to mocno „blogspotowo”, ale mam to w nosie. Jestem dumna. Dziś spod moich rąk wychodzą dużo ładniejsze rzeczy. Trening czyni mistrza, niewątpliwie.