patchwork

Kapa, odsłona druga

SKOŃCZYŁAM!!! :D Nie wiem ile to trwało, ale nie krótko. Na koniec przedobrzyłam i takie siermiężne szwy po rogach porobiłam. Muszę spruć. Ale co tam….

Patchworkowa kapa

No i gdyby nie to, że mi wkładu zabrakło byłaby dziś gotowa. Muszę jednak, MUSZĘ Wam ją pokazać. Dużoformatowy patchwork na siedzisko. 2×0,9m. Uff, wyzwanie….