Torebka w paski, czyli nowy uszytek

Ten blog wyrósł z mojej pasji to różnych robótek, prac ręcznych i majsterkowania. Rok temu zabrałam się za szycie tej torebki. Przeczekała zimę, by wiosną nabrać ostatecznej formy i kształtu. I oto przed Wami torebka w paski, czyli nowy uszytek.

Dawno nic nie stworzyłam, bo mi się nie chciało. A jak mi się nie chce, to nie robię nic. Tworzenie na siłę nie ma najmniejszego sensu. Wtedy mam dwie lewe ręce i zero cierpliwości. Ostatnio jednak zaswędziały mnie rączki i na warsztat wjechała maszyna do szycia. Tak powstała moja nowa wiosenno-letnia torebka. Oczywiście w ukochanym czerwonym kolorze. A że paski kojarzą mi się z morskimi opowieściami, to podszewka jest granatowa. To połączenie to tak naprawdę wynik rozpadu starej torebki, która była pleciona. Plecionka poddała się raz dwa, ale wnętrze, czyli podszewka pozostała bez szwanku.

20140408_173612-horz

Użyłam materiału z Ikei. Obmierzyłam, założyłam, wszyłam uszy, podszewkę, złamałam uszko od zamka błyskawicznego i tak powstało to dzieło. Będzie jak znalazł do białych jeansów i nowych balerinek. Czy widzicie je w innym połączeniu niż „marynarskie”? Czy coś byście dodały na jej wierzchu? Myślałam o czerwonej kokardce i tasiemce wkoło. Jak myślicie?