Miałam niezwykłą przyjemność zrealizować zamówienie na zaproszenia ślubne. Dość niekonwencjonalnie podeszłam do tematu, ponieważ użyłam  szarości.
Celnym pomysłem było złamanie monochromu czerwonymi serduszkami.
Nie ma dwóch takich samych zaproszeń.
W planach są jeszcze etykietki do butelek i prezenciki dla gości.

Interesuje mnie Wasza opinia.