Przełóżcie mnie przez kolano, bo w tym miesiącu się nie popisałam, a wena mi nie sprzyjała, a dobrnęliśmy do kolejnego miesiąca i czas na podsumowanie maja. Wpisów jest jak na lekarstwo. Moja wina, oto moja wielka wina… Dużo podróżowałam i to jest jedyne moje wytłumaczenie….