Tytułomania
Austriacy mają “coś” na punkcie tytułowania. Gdy pacjent jest wzywany w poczekalni, to nie obędzie się bez “Doktor”, “Magister” itp. Powiem szczerze. Powyżej magistra umiem zrozumieć. To w końcu nie lada sprawa dorobić się wyników naukowych. Ale zaskakują mnie “inżynierowie”. Proszę nie mylić z polskimi...
O mnie
Cześć! Tu Ania – mieszkam w Wiedniu, piszę o życiu na emigracji, codziennych absurdach i pięknych zakątkach Austrii. Trochę śmieszno, trochę serio – jak to w życiu. Jestem autorką Nieprzewodnika, czyli książki z charakterem dla tych, którzy chcą poznać Wiedeń od mniej oczywistej strony.
