Rok 1869. Austriacki ustawodawca postanowił uporządkować kwestię stowarzyszeń politycznych i spisał, kto może w nich uczestniczyć, a kto nie. Lista wykluczonych była krótka i treściwa: cudzoziemcy, kobiety i nieletni. Trzy kategorie w jednym zdaniu. To nie wymagało wyjaśnień, bo było oczywiste. Kobiety nie miały żadnych praw jak dzieci i obcokrajowcy.

Od tego zdania zaczyna się historia, którą chcę tu opowiedzieć. Nie jest to historia szybka. Rozgrywa się na przestrzeni ponad stu lat, pełna jest kroków do przodu. Bardzo długo kobiety były “własnością” ojca, aż do ślubu, kiedy “przechodziły” w ręce męża. Zapraszam.

Karoline i rewolucja, która się nie udała

Zaczniemy od 1848 roku, bo tam leżą korzenie. Wiedeń kipiał wtedy od rewolucji — na ulicach barykady, a w powietrzu unosiła się myśl, że wszystko jest możliwe i że wszystko da się naprawić. Karoline von Perin-Gradenstein postanowiła to wykorzystać i założyła pierwsze w Austrii stowarzyszenie kobiet, które nie zajmowało się dobroczynnością ani zbieraniem datków dla sierot, tylko miało charakter polityczny. Coś co do tej pory było nie do pomyślenia!

Stowarzyszenie przetrwało dwa miesiące. Rewolucja upadła, a Karoline trafiła do aresztu — spędziła w nim dwadzieścia trzy dni. Skonfiskowano jej majątek, odebrano opiekę nad dziećmi z pierwszego małżeństwa. Musiała opuścić Wiedeń i osiedliła się w Monachium — powrót był możliwy dopiero pod warunkiem zrzeczenia się wszelkiej działalności rewolucyjnej, a i tak pozostawała przez lata pod obserwacją policji.

Przez kolejne lata temat kobiet w życiu publicznym był właściwie zamknięty.

Amalie Ryba wchodzi na stół

Przeskoczmy do 1893 roku. Amalie Ryba miała siedemnaście lat, gdy wywołała pierwszy strajk kobiet w Wiedniu. Nie była działaczką z bogatym zapleczem ani wykształconą córką mieszczańską — była robotnicą w fabryce apretury w Gumpendorfie, gdzie kobiety pracowały trzynaście godzin dziennie w temperaturze przekraczającej czterdzieści stopni.

Apretura to końcowy etap obróbki tkaniny po jej utkaniu — nadawanie jej odpowiedniej sztywności, gładkości, połysku albo wodoodporności. Tkanina po wyjściu z krosna jest surowa, miękka, często nierówna. Appretura ją „wykańcza” — stąd czasem mówi się po prostu „wykańczalnia.” W praktyce: krochmali się tkaninę, prasuje pod ciśnieniem, niekiedy pokrywa chemicznie. Stąd w fabryce Heller und Sohn było czterdzieści, miejscami pięćdziesiąt stopni — praca przy gorących maszynach, para, chemikalia przez trzynaście godzin dziennie.

Na początku maja 1893 roku Amalie stanęła w hali fabrycznej na stole i wygłosiła przemówienie — wzywała koleżanki do wstąpienia do związku zawodowego. Szef był obecny i zareagował natychmiast: wyrzucił ją na bruk. Gdy wieczorem wróciła do domu, przed drzwiami czekały na nią koleżanki z fabryki. Postanowiły strajkować. „Jeśli już strajkujecie” — powiedziała Ryba — „to żądajmy więcej niż tylko mojego przywrócenia.” Razem z nią zastrajkowało prawie siedemset pracownic z kilku zakładów. Po trzech tygodniach osiągnęły to, po co strajkowały: skrócenie dnia pracy do dziesięciu godzin i wyższe wynagrodzenie.

Od hospitantki do profestorki

Cztery lata po strajku Amalie Ryby, w 1897 roku, wydział filozoficzny Uniwersytetu Wiedeńskiego otworzył drzwi dla kobiet, ale tylko jedne i nie bez oporów. Gdy w roku akademickim 1897/98 wydział filozoficzny przyjął pierwsze studentki, na stu osiemdziesięciu trzech mężczyzn przypadały trzy kobiety.

Zanim to nastąpiło, kobiety mogły od 1878 roku uczęszczać na wykłady wyłącznie jako hospitantki — bez prawa do zdawania egzaminów, bez dyplomu oraz tytułu na końcu i to tylko „wyjątkowo”, za każdorazową zgodą wykładowcy. Żeby zostać hospitantką, trzeba było mieć maturę (zza granicy), bo kobiety do egzaminu dojrzałości dopuszczono dopiero w 1896 roku.

Pierwszy dyplom wyższej uczelni w Austrii otrzymała kobieta tego samego roku co pierwsze studentki — ale inną drogą. Gabriele Possanner von Ehrenthal studiowała medycynę w Zurychu, bo w Wiedniu nie mogła. Kiedy wróciła z gotowym doktoratem, austriackie ministerstwo zgodziło się go uznać — pod warunkiem, że powtórzy wszystkie dwadzieścia jeden egzaminów. Mężczyźni nostryfikowali zagraniczne dyplomy bez powtarzania czegokolwiek. Rektor Uniwersytetu Wiedeńskiego Leo Reinisch wręczył Possanner 2 kwietnia 1897 roku dyplom doktora medycyny — jako pierwszej kobiecie w historii tej uczelni — przy „dużym zainteresowaniu publicznym”, jak odnotowały ówczesne gazety.

Pozostałe wydziały otwierały się w późniejszym czasie. Medyczny przyjął kobiety w 1900 roku, prawniczy dopiero w 1919 — rok po tym, jak kobiety dostały prawo wyborcze. Ewangelicko-teologiczny w 1928 roku. Katolicko-teologiczny jako ostatni, w 1945 roku — kiedy w Europie właśnie kończyła się wojna.

Romanistka Elise Richter habilitowała się na Uniwersytecie Wiedeńskim w 1905 roku jako pierwsza kobieta w historii uczelni. W 1921 roku otrzymała tytuł profesora nadzwyczajnego — też jako pierwsza. Na pierwszą kobietę z tytułem profesora zwyczajnego trzeba było poczekać do 1956 roku: została nią fizyczka Berta Karlik.

Pierwszy Międzynarodowy Dzień Kobiet

Czternaście lat po tym, jak kobiety dostały dostęp do pierwszego wydziału, na Ringstrasse zebrało się około dwudziestu tysięcy z nich. Był 19 marca 1911 — pierwszy Międzynarodowy Dzień Kobiet w Austrii. Kobiety maszerowały Ringstrasse aż do ratusza, a równocześnie demonstracje odbywały się w wielu innych miejscach monarchii. Domagały się prawa do głosowania, równej płacy, prawa do nauki i pracy, ochrony macierzyńskiej oraz pokoju.

Policja konfiskowała transparenty uznane za „zagrażające państwu”. Jeden z nich głosił: „Dla Molocha miliony, gdy robotnicy żyją w nędzy.”

Moloch to postać z Biblii — bóstwo, któremu składano ofiary z dzieci. W kulturze europejskiej stało się synonimem systemu, który pożera ludzi dla własnego trwania. Na transparencie z 1911 roku „Moloch” oznaczał armię — wojsko pochłaniające ogromne budżety w czasach, gdy zwykli ludzie żyli w nędzy. Była to Austria tuż przed I wojną światową, w gorączce zbrojeń. Monarchia wydawała coraz więcej na wojsko, a warunki pracy i życia robotników były katastrofalne. Transparent uznano jako „zagrażający państwu” — bo uderzał bezpośrednio w priorytety rządu.

Prawo wyborcze kobiety w Austrii dostały 12 listopada 1918 roku — wraz z upadkiem monarchii, narodzinami republiki i ustawą o formie państwa i rządów, w której zapisano, że prawo wyborcze przysługuje wszystkim obywatelom „bez różnicy płci.” Pierwsze wybory do Zgromadzenia Konstytucyjnego, w których kobiety mogły głosować i kandydować, odbyły się 16 lutego 1919 roku. Spośród 170 posłów Zgromadzenia osiem stanowiły kobiety.

Nie jest to ogromna liczba, ale wiele znacząca. Wśród tych posłanek była między innymi Amalie Seidel, z domu Ryba. Ta sama, która dwadzieścia sześć lat wcześniej stanęła na stole w hali fabrycznej w Gumpendorfie.

Czarnobiałe zdjęcie kobiet siedzących w ławach parlamentu
Pierwsze kobiety z ramienia socjaldemokratów zasiadające w Zgromadzeniu Ustawodawczym 4 marca 1919 r. 1. rząd: Adelheid Popp, Anna Boschek; 2. rząd: Gabriele Proft, Therese Schlesinger (z domu Eckstein); 3. rząd: Marie Tusch, Amalie Seidel

Konstytucja mówi jedno, a życie drugie

W 1920 roku austriacka konstytucja zapisała wyraźny zakaz dyskryminacji ze względu na płeć. W tym samym roku odrzucono wniosek o dekryminalizację aborcji. Obie informacje dotyczą tego samego roku. Można je zestawić i wyciągnąć własne wnioski.

Kolejne dekady to powolne, nierównomierne przesuwanie granicy tego, co wolno kobietom, co im można i przysługuje. W 1929 roku objęto obowiązkowym ubezpieczeniem społecznym operatorki, praczki i szwaczki domowe — czyli kobiety wykonujące pracę niewidoczną, wycenianą od zawsze jako „pomoc”, nie „zawód”.

Przypominam, że kanclerz Austrii, pan Christian Stocker, 6 sierpnia powiedział: „Powiem szczerze, nie postrzegałbym opieki nad dziećmi jako pracy”. Takie słowa wybrzmiewają w XXI wieku. Mam nadzieję, że skoro praca praczek i szwaczek została uznana, to matki też doczekają się czasów, w których doceni się ich wysiłek.

Zwrot

W 1933 roku Engelbert Dollfuss przejął władzę i nastąpił krok wstecz: próbowano ograniczać edukację dziewcząt do przedmiotów „tradycyjnie żeńskich”. W 1938 roku, po Anschlussie, dziewczęta potrzebowały zgody ministerstwa, żeby uczęszczać do szkoły średniej, a odsetek kobiet na uniwersytetach ograniczono dekretem do dziesięciu procent. Po wojnie zegar ruszył znowu, ale nie spiesząc się.

Urlop macierzyński

Do 1957 roku Austria stosowała przepisy prawa ochrony macierzyństwa odziedziczone wprost po czasach nazistowskich — po prostu je przejęła, bo nic innego nie było pod ręką. Nowe Mutterschutzgesetz (prawo ochrony matki) uchwalono dopiero 13 marca 1957 roku, po wieloletnich negocjacjach prowadzonych przez związki zawodowe. Ustawa rozszerzała okres ochronny wokół porodu do dwunastu tygodni i wprowadzała sześciomiesięczny urlop macierzyński — bezpłatny. Tylko sześćdziesiąt procent matek z niego korzystało, bo bez wynagrodzenia większości rodzin po prostu nie było na to stać. W 1961 roku urlop ten zaczął być płatny, a wkrótce potem przedłużono go do roku. Prawo obejmowało wyłącznie kobiety zatrudnione na etacie. Samozatrudnione kobiety musiały poczekać do 1982 roku.

Czarna Komunistka

Portret Grete Rehor, półprofil, czarno-białe
Grete Rehor

Pierwsza ministra w historii Austrii pojawiła się w 1966 roku. Grete Rehor z ÖVP dostała tekę ministerstwa spraw społecznych w rządzie kanclerza Josefa Klausa. Lud Wiednia — zawsze skory do etykietek — ochrzcił konserwatywną działaczkę chrześcijańskich związków zawodowych „Czarną Komunistką”. Powód był prosty: w ciągu czterech lat Rehor podniosła budżet socjalny o sześćdziesiąt sześć procent, realne emerytury o dwadzieścia dwa procent i przeprowadziła ponad sto reform socjalnych. Takiego wyniku nie osiągnął już nikt po niej.

1975 i później

Rok 1975 to moment, który zasługuje na osobne akapit. Weszła w życie ustawa Fristenregelung, uchwalona w 1973 roku przez SPÖ Bruna Kreiskyego, która zdjęła odpowiedzialność karną ze wszystkich kobiet decydujących się przerwać ciążę w pierwszych trzech miesiącach. Jednocześnie mężczyzna przestał być formalną głową rodziny: żony nie musiały już prosić mężów o zgodę na podjęcie pracy, dostały równe prawa do dzieci i możliwość zachowania własnego nazwiska po ślubie. Wszystko to w jednym roku. Przez dekady odkładano sprawy kobiet na stos i nagle je poukładano.

Jeszcze ciekawostka z 1987 roku, bo ilustruje, jak długo „oczywistości” czekają na swoje wpisanie do przepisów: do tego roku przedmiot „gospodarstwo domowe” był obowiązkowy wyłącznie dla dziewcząt. Chłopcy byli z niego zwolnieni. Jednocześnie otwarto dziewczętom dostęp do „rysunku geometrycznego”, który z kolei był dla nich wcześniej zamknięty. Dziewczyny mogły wybierać między zajęciami, ale naczęściej dalej pozostawały na lekcjach z gospodarstwa, bo takie były oczekiwania społeczne.

W 1988 roku austriacki system prawny doczekał się żeńskich form tytułów naukowych. Rok wcześniej, w 1987 roku, językoznawcy opracowali pierwsze zalecenia dotyczące równego traktowania obu płci w języku urzędowym. Samo Binnen-I — wielka litera I wewnątrz słowa np. LeserInnen zamiast Leser (czytelnik) — pojawiło się w austriackim użyciu publicznym w tym samym czasie, choć do dokumentów państwowych i stron rządowych przebijało się stopniowo przez kolejne dekady. Uchwałę Rady Ministrów zobowiązującą urzędy do stosowania języka uwzględniającego obie płcie Austria przyjęła dopiero w 2001 roku.

Rok 1989 przyniósł jeszcze jedną zmianę, którą warto odnotować: niezamężne matki zrównano w prawach z zamężnymi w kwestii opieki nad dzieckiem. Do tej pory niezamężna matka musiała składać osobny wniosek, żeby w ogóle formalnie przysługiwało jej prawo do własnego dziecka.

Gwałt w małżeństwie

Jest jeszcze jedna kwestia, o której prawa milczały przez długi czas — i która przez to milczenie stała się prawem sama w sobie.

Do 1989 roku gwałt w Austrii był z definicji przestępstwem popełnianym poza małżeństwem. Prawo o tym nie mówiło wprost — w ogóle tego nie regulowało. Małżeństwo zakładało zgodę raz na zawsze. Nowa ustawa zrównała gwałt małżeński z gwałtem wobec osoby obcej. Krok naprzód — ale z zastrzeżeniem: ściganie następowało wyłącznie na wniosek ofiary. Oznaczało to w praktyce, że kobieta, która złożyła zawiadomienie, mogła je cofnąć, co też często robiła, nie trudno się domyślić dlaczego.

W 1997 roku weszła w życie ustawa o ochronie przed przemocą domową. Po raz pierwszy sprawcę przemocy można było wyrzucić z mieszkania — na dziesięć dni, z możliwością przedłużenia do trzech miesięcy na drodze sądowej.

Rok 2004 przyniósł ostatnią zmianę: gwałt małżeński stał się przestępstwem ściganym z urzędu, bez wniosku ofiary. Piętnaście lat po tym, jak w ogóle uznano, że taki czyn istnieje.

Na koniec

Prawa kobiet w Austrii – ta opowieść nie ma triumfalnego finału, bo nadal trwa. Ale ma wyraźny kierunek i ma swoje nazwiska: Karoline von Perin-Gradenstein, która musiała opuścić Wiedeń za polityczną organizację. Amalie Ryba, która w wieku siedemnastu lat wynegocjowała to, czego nie potrafiło wynegocjować państwo — i która dwadzieścia sześć lat później weszła do parlamentu jako posłanka Amalie Seidel. Dwadzieścia tysięcy kobiet na Ringstrasse w marcu 1911 roku, z transparentem skonfiskowanym przez policję jako zagrożenie dla państwa czy Czarna Komunistka Grete Rehor. Austria potrzebowała ponad stu lat, żeby formalnie uznać, że kobiety są ludźmi z pełnymi prawami. W tym czasie kraj wybudował Ring, stworzył psychoanalizę i upiekł miliony tortów Sachera. Priorytety… A kanclerz w 2026 roku nadal uważa pracę w domu jako nie-pracę.

———

Źródła

Wien Geschichte Wiki: Karoline Perin-Gradenstein, Amalie Seidel, Frauenstudium, Universität Wien, Internationaler Frauentag

ORF Ö1: Karoline von Perin, Grete Rehor

Wikipedia DE: Karoline von Perin, Fristenregelung

ÖGB, 1893: Der erste Frauenstreik, Kundgebungen der unerfüllten Forderungen

Universität Wien (geschichte.univie.ac.at): Frauen an der Universität Wien

Medienportal Universität Wien: Frauen an der Universität Wien

Welt der Habsburger: Revolution! Lehr- und Lernfreiheit für die Universität und Frauen im Hörsaal

Haus der Geschichte Österreich: 8. März – Der Internationale Frauentag, Die ersten weiblichen Abgeordneten, Inkrafttreten der Fristenregelung

Österreichische Nationalbibliothek: Ariadne, Frauen wählet!, Ariadne, Frauen als Wählerinnen und Politikerinnen in Österreich 1918/1919, Frauen in Bewegung 1848–1938 – Seidel Amalie,

Parlament Österreich: Frauenwahlrecht, Wer waren die ersten Frauen im Hohen Haus?, Grete Rehor, Reform des Sexualstrafrechts 2004

Demokratiezentrum Wien: Allgemeines und gleiches Frauenwahlrecht

Austria-Forum: Rehor Grete

kontrast.at: Frauenrechte in Österreich Die Geschichte

Frauen machen Geschichte

Bundeskanzleramt Österreich: Hinter der Fassade Broschüre zur Ausstellung
Bundesministerium für Inneres, 25 Jahre Gewaltschutzgesetz — AÖF (Autonome Österreichische Frauenhäuser), Gesetze zum Schutz vor Gewalt

Woman.at: Welche Frauenrechte gibt es in Österreich?

Socialministerium, Factsheet: 150 Jahre Frauenrechte in Österreich, Dr.in Susanne Feigl

Stadt Wien, Geschichte der Frauenrechte in Österreich, HERstory of Rights

Źródła zdjęć:

Pierwsze kobiety w Zgromaczeniu: wikipedia, C00

Grete Rehor, Wikipedia, von Basch, Fritz / ANEFO / CC BY-SA 3.0 nl

W poście użyłam Ai- pomoc przy korekcie i redakcji.

0 0 votes
Ocena artykułu