Mam codzienny kontakt z ludźmi pochodzącymi z wielu krajów. Za to między innymi uwielbiam moją pracę. Opowieści różnej treści przewijają się przez kolejne spotkania. Rozmówcy opowiadają o swoich światach, kulturach, przyzwyczajeniach. Opisują jak wyglądają zwyczaje związane z ich miejscem pochodzenia. Rozmawiamy o językach, którymi się posługują i które budowały ich życie i tożsamość. Kilka krótkich historii osób, których punktem wspólnym jest niemiecki, czyli język urzędowy Austrii.

Martin

Mając 9 lat rodzice (Polacy) wywieźli go do Niemiec. Babcia pochodziła z Moraw. Zamiłowanie do słowiańskich korzeni zaowocowało studiami w Wiedniu: słowacki i czeski język. Gdzieś po drodze pojawił się rosyjski i ukraiński. Dziś jest tłumaczem przysięgłym i operuje kilkunastoma językami przynajmniej w stopniu komunikatywnym.

Karol

Urodził się w Rumunii na terenie Siedmiogrodu. To obszar bardzo ciekawy historycznie, głównie należący do Węgier (od XI do XX w.). Maturę pisał po węgiersku, nauczycielem był w szkole rumuńskiej. Gdy syn poszedł do szkoły rumuńskiej zapadła decyzja: wyjeżdżamy stąd, żeby naszemu dziecku było lżej. Karol mówi płynnie trzema językami. Niemieckiego uczył się w Austrii.

Zorica

Jeśli Serb mówi po rumuńsku, to prawie pewne, że pochodzi z okolic Negotina. Przygraniczne położenie miejscowości wpływa na język mieszkańców. Powstaje narzecze, które nie ma formy pisemnej, tylko ustną. To szczegóły opowieści dziewczyny, którą wychowywała babcia, ale od 17 roku życia mieszka z rodzicami w Wiedniu. Zorica mówi trzema językami.

Natasha

Natasha pochodzi z Ukrainy. Językiem urzędowym jest rosyjski, ukraiński przewijał się w domu. Mieszkała przy granicy z Węgrami. W Austrii poznała Polaka. W szkole uczyła się angielskiego. Natasha komunikuje się bez problemu w 5 językach, jeden rozumie biernie.

Andre

Rodzice Andre pochodzą z Polski, ale On urodził się we Francji. Pracował w Szwajcarii i tam poznał swoją żonę. Od kilku lat mieszka z nią w Wiedniu. Andre posługuje się 5 językami – w tym programowania.

Zigfrid

Zigfrid jest Austriakiem z samej stolicy. Mówi dialektem. Nie ma przy tym problemu z językiem literackim. Ożenił się z Włoszką. W domu rozmawiają po angielsku. Daje im to równe szanse w związku. Zigfrid chce też dogadać się z teściami i właśnie zaczął chodzić na kurs włoskiego dla początkujących.

Amélie i Jérôme

Krakowianka poznała Paryżanina w Wiedniu i wyszła za niego za mąż. Urodziły im się dzieci. Zbiegiem okoliczności rodzice jednak się rozeszli. Amélie i Jérôme z mamą rozmawia po polsku, z tatą i dziadkami po francusku, a z ojczymem po niemiecku. W szkole ogarniają jeszcze łacinę i angielski, czyli w sumie pięć języków przewija się przez ich młodzieńcze życie.

Ania

Mieszkam w Wiedniu od 10 lat. Z niemieckiego zdałam maturę. Angielski towarzyszył mi w szkole, filmie, życiu, wszędzie. Dużo rozumiem, nie umiem przełamać się do mówienia. W pracy mam okazję podpytać czasem o słówka w języku serbskim. Nauczyłam się już prostej koniugacji. Ja pričam malo srpski. Jest dużo śmiechu, gdy „chwalę” się moją znajomością języka. Sztandarowe zdanie: Krava daje mleko i koza daje mleko. Jest sporo zbieżności, ale nie dajcie się nabrać po tym jednym zdaniu. Sporo trzeba się nauczyć, żeby płynnie posługiwać się tym słowiańskim językiem.

Wszystkie historie są prawdziwe. Nie musiałam długo szukać w pamięci, bo dla mnie to zjawisko jest fenomenalne i godne podziwu. Przy tak sprzyjających warunkach odrzucić możliwość nauki języka było by skrajną głupotą. Języki i ich znajomość kreują naszą osobowość i świat, w którym żyjemy. Mój świat.

 

A w jakim języku Ty mówisz? Pričaš srpski? Sprichst Du Deutsch?

Artykuł powstał na temat miesiąca „Język” w Klubie Polek.

PS. Ikona wpisu to fragment obrazu Heinricha Brelinga pt. Muzyczna rozmowa.